Ostatni weekend sierpnia.. jadę na rajd Paryż – Dacar na Pałuki.. Pogoda nie zachęca.. całąnoc padało.. Liczę jednak na dobra zabawę..

Rano przed garażem.. już gotowy do drogi

Pada.. dojechałem cały mokry na start..

Karta zadań – nie ma ich dużo..

No to startujemy

I po przejechaniu kilometra zaczynają się polne drogi..

Początkowo nie jest źle..

Ale deszcz zrobił swoje.. całonocne opady wygenerowały masę błota

Uff.. kawałek szutru..

No a tu to już całkiem komfortowo.. asfalt!

Dojazd do pierwszego zadania nie był łatwy.. przynajmniej tak mi się wydawało..

Pierwsze zadanie wykonane.. Krzyż odnaleziony – foto zrobione..

Dalej zaczynają się kłopoty.. ja jakoś podjechałem, ale musiałem pomóc innemu uczestnikowi wydostać się błota..

Niestety kawałek dalej na cienkiej warstewce błota pierwszy (ale nie ostatni raz) motocykl mi się położył..

Tablica z zadania 2 odnaleziona

Upamiętnia ona Stanisława Michałowskiego

No teraz to juz hardkor (jak dla mnie)

Nie wyglada to może bardzo źle, ale ślisko na tym jak na lodzie

To ja już wolę takie drogi..

Co prawda mój motocykl ma inne zdanie i znów postanowił poleżeć..

To tylko wygląda niewinnie, ale wcale przejazd tu nie był łatwy..

Uff.. trzecie zadanie – pałac Mycielskich znaleziony – fotka jest

Grzeczna Panna sobie stoi

I pozwala na fotkę do zadania 4

Chwilowo nie pada.. marne to jednak pocieszenie bo stan dróg można okresić tylko jako jedno wielkie błoto!

Tu chyba mamy zadanie 5

Trzeba policzyć ile to to ma cylindrów

Jak dobrze, że jest mostek i nie trzeba tego pokonywać w bród.. a można sie by tego spodziewac po organizatorach 😉

Tym razem leśna droga, błoto jest ale już nie takie duże..

Zad 6 – trzeba będzie trochę poczytać..

I odpowiedzieć kim był Leon Bujewski i napisac o nim 2 rzeczy: Powstaniec Wielkopolski, walczył pod Rawiczem i został odznaczony za wojnę 1919-1920

Do kolejnego zadania docieramy asfaltem, zostawiamy motocykle na parkingu i idziemy na spacer około 500m w jedną stronę..

W Nowym Smolnie przecinają sie 18 południk długości geograficznej wschodniej i 53 równoleżnik szerokości geograficznej północnej.

Zadanie polegało na napisaniu ile jest takich przecięć na lądzie (niestety nie było sprecyzowane.. Bo według mnie takich przecięć jest nieskończenie dużo (znaczy południka z równoleżnikiem).. ale jeśli zagłebimy się w lekturę internetu to znajdziemy informację, że ptrzecięć (pełnych stopni) na lądzie jest 21543, 38409 na morzu i 4409 na antarktycznej czapie polarnej.

Drugie pytanie to jak daleko z tego miejsca jest do równika: 5883km

Pada, ale jest asfalt.. jaki luksus.. organizator to jednak „ludzki Pan” i pozwolił na jazdę po asfalcie a nie po błocie 😉

Ale to chyba tylko dlatego, żeby zobaczyć taką oto ciekawostkę przy drodze – dyniowa farma

No ej.. ukradli drogę – dosłownie..

I tu poległem.. to znaczy mój motocykl poległ.. padło sprzęgło.. piach.. po przejechaniu około 300 metrów (a ile przedemną to nie wiadomo), na bok się nie da zepchnąć bo brzegi wysokie na około 1-1,2m. Miałem niesamowite szczęście, że w miejscu, gdzie motocykl się zepsuł tą „skradzioną” drogę przecinała inna po której jechał jakiś samochód. Pan z samochodu bardzo się zdziwił, ze nie może przejechać (bo dziura skradzionej drogi była metr niżej niż asfalt którym dojechał) pomógł mi jednak wypchnąć motocykl na ten asfalt. Gdyby nie on to nie dałbym rady sam sie wydostac z tego piachu.. i pewnie siedziałbym tam do dziś..

Nie było szans na dotarcie do ostatniego zadania.. jakimś cudem udało mi się z tym słabo działającym sprzęgłem (jak ostygło to udało mi się ruszyć) dotarłem do mety rajdu

Tu czekało jeszcz zadanie sprawnościowe – wymiana łańcucha w pile na czas

Wreszcie można uzupełnić płyny, coś zjeść i uzupełnić kartę z zadaniami..

Brakuje mi ostatniego zadania i zadania bonusowego – przypuszczam jednak, że nikomu nie udało się przy takiej pogodzie znaleźć kombajnu Bizon..

Strat w ludziach nie zanotowano, ale sprzęt był w stanie opłakanym..

No i trzeba było coś zrobić abym jakoś wrócił do domu.. W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim za pomoc w reanimacji motocykla.. Nie wiem jakim cudem, ale udało mi się przejechac te 80km do Torunia..

Zwłaszcza, że sprzęgło było w totalnej rozsypce.. całe popękane..

Trasa rajdu (niekompletna bo opuściłem ostatnie zadanie) – przejechałem 100km

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *